Oddelegowanie pracowników za granicę – co trzeba wiedzieć, by nie trafić na „minę” - tego w wielkim skrócie można było dowiedzieć się podczas Konferencji Legal Building, która odbyła się 12 października w Rzeszowie w G2A Arena Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego. Byliśmy Partrerem Medialnym wydarzenia.

Organizatorem konferencji była firma KFE Holding sp. z o.o., która wspiera polskie firmy budowlane w eksporcie ich usług do krajów Unii Europejskiej.

IMG glowne

Moim szefem nie może być Jean-Pierre

Mec. Michał Drab z Kancelarii Adwokackiej Drab&Co w Brukseli, omawiając problem subordynacji pomiędzy stronami kontraktu budowlanego, podkreślił, że polecenia pracownikom oddelegowanym z Polski do Belgii powinien wydawać wyłącznie polski kierownik budowy. Kontrolerzy belgijskiej inspekcji pracy opierają się w dużej mierze na tym, co im mówią sami pracownicy. – Jeżeli polski pracownik mówi: „moim szefem jest Jean-Pierre”, to na tej podstawie kontrola ma prawo nałożyć sankcje karne lub finansowe za nieprzestrzeganie warunków oddelegowania – podkreślił mec. Drab. Nowa dyrektywa unijna, która weszła w życie od października br., wprowadza – pod groźbą sankcji finansowej w wysokości 4 tys. euro za każdego pracownika - obowiązek wyznaczenia przez firmę delegującą osoby do kontaktu z administracją w kraju delegowania.

Hugues Thibaut - dyrektor działu międzynarodowego Group 5 z Brukseli, mówiąc o ramach prawnych oddelegowania pracowników do pracy w Belgii, dużo miejsca poświęcił kwestii odprowadzenia składek na ubezpieczenie społeczne pracowników oddelegowanych. Jest ona wyjątkiem od obowiązującej w UE reguły, że pracownik podlega systemowi ubezpieczenia społecznego w kraju, w którym wykonuje pracę. Co oznacza, że składki ZUS polskich pracowników oddelegowanych do Belgii są opłacane w Polsce, co jest dla nich korzystniejsze, bo stawki w naszym kraju są niższe od obowiązujących w Belgii.

Aby jednak można było zastosować polski system ubezpieczeń społecznych, konieczne jest spełnienie kilku warunków. Okres oddelegowania nie może przekraczać 24 miesięcy (za zgodą ZUS i belgijskiego odpowiednika możliwe jest jego przedłużenie do 5 lat); zasadnicza działalność firmy delegującej musi odbywać się w Polsce, wcześniej musi zostać stwierdzone, że pracownicy podlegają polskiemu systemowi oraz musi zostać złożona w Belgii deklaracja Limosa. Sankcją za nieprzestrzeganie warunków oddelegowania będzie zastosowanie belgijskiego systemu ubezpieczeń społecznych: stawki 35 % z mocą wsteczną, co będzie bardzo niekorzystne dla polskiej firmy delegującej.

Przychody będą opodatkowane wyłącznie w Polsce, jeżeli pracownik przebywa w Belgii okresowo, a czas jego pobytu (nie zaś pracy!) nie przekracza 183 dni w okresie 12 miesięcy; wynagrodzenie nie jest wypłacane przez pracodawcę z siedzibą w Belgii, jak również wynagrodzeniem nie zostaje obciążony zakład stały (oddział, biuro czy warsztat, gdzie prace budowlane lub instalacyjne trwają powyżej 12 miesięcy), prowadzony przez polskiego pracodawcę w Belgii. W przypadku, gdy nie został spełniony jeden z powyższych warunków, pracownik delegowany od pierwszego dnia zostaje objęty belgijskim systemem opodatkowania.

IMG xyz

By uniknąć wizyty prokuratora

Charles-Eric Clesse, inspektor pracy w prowincji Hainaut w Belgii, zarządzający publicznym biurem prokuratorskim, specjalizującym się w prawie socjalnym i zwalczaniu oszustw społecznych, przestrzegał przed nieuczciwymi praktykami, które mogą się zdarzyć podczas oddelegowania pracowników: od braku deklaracji Limosa poprzez nieprzestrzeganie obowiązujących w Belgii stawek minimalnych wynagrodzeń oraz norm czasu pracy po przestępstwa kwalifikowane, jako handel ludźmi (m.in. duża liczba godzin pracy i niskie wynagrodzenie, brak pozwolenia na pracę, warunki pracy niezgodne z przepisami dotyczącymi ochrony pracowników czy zatrudnianie nieletnich).Za powyższe praktyki grozi grzywna (często osiągająca wysokość wielu tysięcy euro), a także zajęcie i sprzedaż majątku pracodawcy, co nie pomniejsza kwoty grzywny.

Łukasz Gawroński, Piotr Szeja i Christoph Napiórkowski, adwokaci pracujący w Niemczech, sporo miejsca poświęcili nowym przepisom dotyczącym delegowania pracowników do pracy tymczasowej w Niemczech, które weszły w życie od 1 kwietnia br. Ich główne założenia to: określenie maksymalnego okresu, na który pracownik może zostać skierowany do pracodawcy użytkownika – wynosi on 18 miesięcy (w przypadku przerwy dłuższej niż 3 miesiące okres ten liczy się od nowa); obowiązek nadania umowie tytułu i umieszczenia w niej nazwiska pracownika (pod groźbą grzywny do 30 tys. euro) oraz zniwelowanie różnic placowych, tzw. Equal Pay, obowiązkowe po 9 miesiącach pracy (możliwa kara za naruszenie tego przepisu może wynosić aż 500 tys. euro).

Michael Boulanger i Mathieu Bometon, z firmy RM Boulanger (Francja), na konkretnych przykładach omówili zasady naliczania podatku VAT we tym kraju oraz przepisy dotyczące oddelegowania pracowników do Francji. Zwrócili uwagę, że obowiązują tu nieco inne zasady wyznaczania przedstawiciela pracowników oddelegowanych w kontaktach z miejscową administracją. Musi to być albo osoba prawna działająca we Francji, albo osoba fizyczna zameldowana na terenie tego kraju.

Poniżej 1000 euro szkoda zachodu

Mec. Joanna Torbe z Izby Adwokackiej w Warszawie, zajęła się problemem oddelegowania z Polski pracowników pochodzących z krajów nie należących do UE (chodzi głównie o Ukraińców). Jest to możliwe, pod warunkiem, że przebywają i pracują oni w Polsce legalnie. Mec. Torbe podkreśliła, że jest problem z uzyskaniem dla Ukraińców formularza A1, gdyż ZUS bada, gdzie jest „centrum interesu” poszczególnych osób (np. gdzie znajduje się rodzina, czy chcą w Polsce zamieszkać, czy tylko pracować itd.). Tendencja jest taka, że Polska nie może być jedynie krajem transferu pracownika z Ukrainy na Zachód.

Mec. Michał Drab z pomocą kolegów pracujących w Niemczech omówili etapy odzyskiwania wierzytelności w Belgii i Niemczech: od wezwania do zapłaty po egzekucję komorniczą. Prelegent z Belgii podkreślił, ze – ze względu na koszty – odzyskiwanie wierzytelności ma sens wtedy, gdy wynoszą one powyżej 1000 euro. Prelegenci zachęcali szefów polskich firm delegujących pracowników do krajów UE do kontaktu z Legal Building i jego partnerami (np. kancelariami adwokackimi), gdzie można uzyskać bardziej szczegółowe informacje nt. prawnych ram oddelegowania pracowników do danego kraju oraz porady pozwalające uniknąć nawet nieświadomego podjęcia nielegalnych działań w tym zakresie.

Konferencje Legal Building odbywają się cyklicznie w różnych miastach Europy - w Belgii, Luksemburgu, Francji, Niemczech, Portugalii oraz Polsce. Łączą teorię z praktyką w stosowaniu  przepisów ustawowych i wykonawczych oraz promują legalność w sektorze budowlanym.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież